- Pewnie, że lepiej by było gdyby Ministerstwo Kultury dokładało większą kwotę, ale to nie takie proste – mówi dyrektor Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze Tomasz Nesterowicz. Wśród krytyków tej imprezy często się słyszy, że jeśli miasto już chce organizować festiwal, to niech ograniczy wydatki.
Brakujące środki można pozyskać z Ministerstwa Kultury, które i tak partycypuje w kosztach zielonogórskiego festiwalu. Tomasz Nesterowicz przyznaje, że byłoby to fantastyczne rozwiązanie, ale są pewne problemy.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
A kosztów, jakie pozyskiwane są od sponsorów czy też strony rosyjskiej do kosztów po stronie polskiej wliczyć nie można.
6°C




festiwal jest potrzebny znakomita i jest to jedyna impreza transmitowana na wschód,a że mogła by być tańsza to prawda, wystarczą artyści polscy i znakomici jak zawsze rosyjscy, niepotrzebne dinozaury lub miernoty z zachodu jak w tym roku ( a jak kasa dla nich potężna)
Po co utrzymywać tą bzdurną imprezę i wydawać na nią pieniądze !
Pewnie Mirek, zawsze za mniejszą kasę można przysypiać na koncercie Steczkowskiej, Piaska, Kukulskiej czy innych durnych polskich szarpidrutów… Bo w Polsce lepszej muzyki mozna tylko posłuchać na youtube albo na jednorazowych wielkich imprezach…